”Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą”.

O dobrych  manierach  uczyli się uczniowie klasy V na lekcjach języka polskiego przy omawianiu fragmentów ks.I ”Pana Tadeusza”A.Mickiewicza. Nasi przodkowie  doceniali ich ważność. Świadczy  o tym fakt, że pierwszy polski podręcznik dotyczący dobrego wychowania ukazał się pod koniec XIV wieku.

            Obecnie mamy do dyspozycji wiele poradników, przewodników, programów, które wspomagają nasze dobre wychowanie, ale czy aby na pewno jesteśmy kulturalni i dobrze wychowani?
 Istnieją w naszym języku słowa, które powinny być ciągle używane. Słowa te stanowią klucz do ludzi, otwierają – można by rzec – pierwsze drzwi. Używanie ich powoduje, że jesteśmy także grzecznie traktowani. Mowa służy człowiekowi do porozumiewania się, mowa grzeczna pozwala porozumieć się szybciej.

Te słowa to: dzień dobry, do widzenia, proszę, dziękuję, przepraszam, przykro mi.

„Dzień dobry” mówimy do sprzedawców, pacjentów w poczekalni, pasażerów w przedziale, wszędzie, gdzie wchodzimy i zastajemy ludzi, z wyjątkiem komunikacji miejskiej. Dzień dobry mówimy do sąsiadów, znajomych, rodziców naszych kolegów, nauczycieli. Wątpliwości – mówić czy nie – rozstrzygamy zawsze na korzyść „Dzień dobry”.

Nigdy nie zaszkodzi, nic nie kosztuje. Wśród rówieśników zamiast „dzień dobry” używa się zwrotów: cześć, hej, w zależności od mody.

„Do widzenia” stanowi ciąg dalszy „dzień dobry”. Skoro przywitaliśmy się, trzeba się pożegnać. Możemy do rówieśników mówić: cześć, hej, pa, bywaj, trzymaj się.

„Proszę” jest to słowo o wielu znaczeniach. Oznacza nie tylko prośbę: proszę o to lub tamto. Używa się też „proszę” w sensie „słucham”, w sensie „zapraszam”. „Proszę” mówimy przepuszczając w drzwiach lub na schodach, podając coś, pomagając w czymś, ustępując miejsca.

Kolejne czarodziejskie słowo brzmi: „dziękuję”. Dziękuję wyraża fakt, że doceniamy, rozumiemy, że ktoś się dla nas wysilił, włożył wiele serca, starał się. Wszelkie dziękuję, że zrobiłaś, pamiętałaś, wyszukałaś, przyszyłaś, powtórzyłaś. „Dziękuję” jest też w stałym użyciu     w kontaktach z nieznajomymi, „dziękuję” kończy rozmowy urzędowe.

Uwaga: odpowiedzią na „dziękuję” wcale nie jest „proszę”. Odpowiedzią na „dziękuję” jest najczęściej także „dziękuję” lub: „ależ to drobiazg”, „nie ma o czym mówić”, „cieszę się, że się podoba”, „dobrze, że się przydało”, „o, to żaden kłopot”.

„Przepraszam” nie jest tylko słowem dla tych, którzy czują się winni. „Przepraszam” nic nie kosztuje, a dowodzi, że zauważamy tych, którym mimo woli, niechcący lub z konieczności sprawiliśmy kłopot, przykrość, niewygodę. „Przepraszam” jest wstępem do pytań, które zadajemy, gdy przerywamy komuś pracę, zadumę, lekturę.

     Do tych wszystkich grzecznościowych zwrotów konieczny jest uśmiech. Uśmiech można zrozumieć w każdym języku. Rozjaśnia twarz i dodaje jej ciepła. Dzieci  narysowały   plakaty pod hasłem ”Grzeczność   nie jest nauką łatwą ani małą” w celu   utrwalenia ”czarodziejskich słówek”.  Wysnuły wniosek  , iż grzeczność jest trudną nauką życia. Tolerancji wobec innych osób, sposobów zachowywania się w ich towarzystwie nie uczy się w szkołach, nie wykłada na uniwersytetach ani nie ma o tym wzmianki w żadnej książce.
 To samo życie uczy nas odpowiednich zachowań w rożnych życiowych sytuacjach.

Maria Ziółkowska

Website:

Przejdź do treści